‚JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE?’ CZYLI RÓŻNICE W TOALETACH W RÓŻNYCH CZĘŚCIACH ŚWIATA.

Pewna japońska firma toalet chcąc wprowadzić swoje produkty na nowy rynek postanowiła zrobić research na temat zwyczajów i form korzystania z toalety w różnych częściach świata. Owocem tych poszukiwań jest mapa, którą opublikowano w jednej z książek (10. Toilet – Toaleta) serii Elements of Architecture (Elementy Architektury), wydanej z okazji 14. Biennale Architektury w Wenecji. Seria składająca się z 16 tomików to owoc kilkuletniej pracy studentów z Harvard University Graduate School of Design, pracujących pod dowództwem Rema Koolhaasa.

Badane toalety sprawdzano pod kątem trzech kategorii, z których każda miała kilka możliwości. Sprawdzano po pierwsze sposób korzystania z toalety: stojący lub kucający. Po drugie, to w jaki sposób użytkownik kończy czynności w toalecie i jakiego materiału przy tym używa, mogą to być: papier toaletowy, woda, kamyki, lina, liście, a także odświeżacze zapachowe. Trzecią kategorią był sposób przetwarzania odpadów: kompost, kanalizacja, przynęta dla zwierząt i ryb, zakopywanie w ziemi i ekspozycja na słońcu.

Mimo zaawansowanych technologii różnorodność w tym temacie, jak wynika z mapy, jest wciąż obecna. Dodatkowym elementem, który niejako ma wpływ na kulturę korzystania z toalety i został uwzględniony przez badaczy jest religia. Na mapie zaznaczono obszary, w których przeważający jest islam, buddyzm czy katolicyzm.

W Europie najczęściej korzysta się z toalety w sposób siedzący, używa się papieru toaletowego, a nieczystości odprowadzane są do kanalizacji. Dodatkowo ciekawymi elementami są: Tureckie toalety (obecne jeszcze na terenie Francji w barach, stacjach obsługi samochodów czy terenach wiejskich), DOSTO train toilet (w Szwajcarii toalety w pociągach, które są dostosowane dla osób niepełnosprawnych i wzbogacone o opuszczany stół do zmiany pieluch) oraz forma muszli klozetowej z półką, której obecność autorzy mapy potwierdzili w Niemczech. Niestety mimo europejskiej średniej sugerującej korzystanie z toalety w sposób siedzący, w Polsce wciąż zaobserwowano miejsca, w których trzeba w tym celu kucać. Pamiętajmy, że mapa pochodzi z roku 1993, dziś mamy rok 2015 – miejmy nadzieje, że te 23 lata wprowadziły w te dane powiew świeżości.

Powracający wśród kilku krajów szczególny sposób spłukiwania wody podobny jest w Kanadzie i Australii, natomiast różni się znacząco od tego na Filipinach czy w Bangkoku. Otóż w Kanadzie każdorazowe spłukanie toalety to aż 6-20 litrów wody! W Australii chciano ograniczyć zużycie wody i w tym celu w 1994 roku wprowadzono podwójny system spłukiwania, który zmuszał użytkownika do podjęcia decyzji: czy zużyć 3 litry wody czy 6? Ciężkie pytanie, okazało się nie tak trudne – zwłaszcza dla tych, którym ograniczenie to nie spodobało się i przyzwyczajeni do starych nawyków, za wszelką cenę próbowali zatrzymać stare urządzenia lub zdesperowani poszukiwali ich na garażowych przecenach. Na Filipinach papier toaletowy postrzegany jest jako mało higieniczny, dlatego stosuje się tam inną metodę. Specjalne wiadro wypełnione wodą służy jednocześnie do spłukiwania siebie i toalety. Podobnie dzieje się w stolicy Tajlandii, w której publiczne środki transportu wyposażono w metalowe toalety, w których odnajdziemy kubły z wodą. W Brazylii użyto natomiast kubełków w innym celu. Tamtejsza kanalizacja nie jest w stanie przyjąć papieru toaletowego, dlatego użytkownik, chcąc nie chcąc, musi skorzystać z kosza na śmieci.

W Chinach spotkać można toalety zaprojektowane do użytku kilku osób naraz, a w Japonii toaleta niekiedy pełni też funkcję bidetu… . Zapraszamy Was do samodzielnego prześledzenia mapy i zapoznania się z publikacją: Toilet, Element of Architecture, Rem Koolhaas, Amo, Harvard Graduate School of Design. Marsilio, 2014

Tu przeczytacie więcej o działaniach Rema Koolhaasa na 14. Biennale Architektury w Wenecji: http://www.designboom.com/architecture/rem-koolhaas-elements-of-architecture-venice-architecture-biennale-06-05-2014/

O akcji

Nie olewamy miasta, bo sprawy miejskiej przestrzeni nie są nam obojętne.

Organizujemy spotkania, debaty i akcje specjalne. Zapraszamy do dialogu wszystkich tych, dla których losy i rozwój miast – ich wygląd, architektura, a także stan czystości – są ważne. Chcemy pokazać, że razem możemy zmieniać przestrzeń miasta, czyniąc ją bardziej przyjazną, komfortową i estetyczną.

Nasz manifest

O autorce

Justyna Kokoszenko

Nie jestem ani urbanistką, ani architektką, ani nawet zaprawioną w bojach miejską aktywistką. Kim jestem? Dziennikarką, której super moc to ciekawość świata i stawianie pytań tym, którzy znają odpowiedzi. Jestem osobą „spoza” środowiska, ale…